Puerto Vallarta i Mismaloya – turystyczne, ale z duszą.
„Jeśli Meksyk, to półwysep Jukatan.” Zapewne większości z Was w ten sposób kojarzy się wypoczynek na meksykańskiej plaży. Cancun, Playa del Carmen plus, ostatnio bardzo popularne, Tulum. Nie ujmując nic z uroku, jaki posiada cały region Riviera Maya, chcemy przedstawić inne, bardzo ciekawe miejsce na mapie Meksyku, który jest ogromny i bardzo różnorodny.

Puerto Vallarta to kurort położony u wybrzeży Pacyfiku w zatoce Banderas. Pod względem popularności już dawno przebiło słynne Acapulco, które w ostatnich latach bardzo podupadło. Puerto Vallarta w unikalny sposób łączy w sobie ocean, góry i las deszczowy, jednocześnie będąc obecnie najszybciej rozwijającym się miastem w Meksyku. Dzieli się na kilka dzielnic rozciągniętych wzdłuż zatoki. Od nowoczesnych i typowo hotelowych, przez stare miasto z prawdziwym meksykańskim klimatem, aż po miejscowości otoczone górami i dżunglą w taki sposób, że łatwiej do nich dopłynąć niż dojechać. Im dalej na południe, tym ciekawiej, bardziej dziko i klimatycznie.

Zacznijmy od północy i Nuevo Vallarta pełnego nowoczesnych resortów, w których można spotkać sporo amerykańskich gości. Dzięki temu wielu miejscowych mieszkańców zna język angielski i sprawnie się nim posługuje,ale Puerto Vallartta jest również miejscem, w którym bardzo chętnie wypoczywają Meksykanie z Ciudad de Mexico i pobliskiej Guadalajary.

Obok lotniska leży równie nowoczesna Marina Vallarta. Znajdziemy tam apartamenty, jachty, oraz… krokodyle, które często lubią sobie popływać w marinie.

Kolejna dzielnica – Centro, jej głównym punktem jest Malecon – 3km deptak wzdłuż oceanu otoczony restauracjami, barami i klubami, w których zabawa trwa do białego rana. Meksykanie umieją się bawić jak mało kto, a Puerto Vallarta leży w stanie Jalisco, który jest nazywany „ojczyzną Mariachi i Tequilli”. Nie ma lepszego miejsca, aby poczuć magię Puerto Vallarta i jej tradycyjny urok niż dzielnica Zona Romantica. Nazywana również Starym Miastem, wypełniona jest tradycyjnymi domami, restauracjami, modnymi barami i klubami. Spacerując brukowanymi uliczkami, usłyszysz witających się sąsiadów i sprzedawców ustawiających swoje towary. Jest to również świetne miejsce, by spróbować lokalnej kuchni. Samych restauracji serwujących taco jest tu prawie 20, a w świeże warzywa i owoce zaopatruje je pobliski rolniczy region rzeki Ameca.

Na południe od Zona Romantica znajdziemy Conchas Chinas, dzielnicę ulokowaną na zboczu góry, nazywaną również Meksykańskim Hoolywod. Podczas jej budowy zostało zachowane ok. 65% lasu deszczowego, co w połączeniu z widokiem na zatokę tworzy niesamowity klimat. Warto odwiedzić tutejsze niewielkie plaże ukryte pośród skał, z których korzystają głównie lokalni mieszkańcy.

Opuszczamy Puerto Vallarta i udajemy się na południe. Około 10km na południe nad zatoczką leży otoczona dżunglą Mismaloya. To dawna wioska rybacka słynąca z plaży o tej samej nazwie, kameralnych knajpek na otwartym powietrzu i ekskluzywnej restauracji z meksykańskimi daniami z owoców morza. W rezerwacie morskim Los Arcos, który ma status parku narodowego, żyją manty(gatunek płaszczki) i żółwie. Jest to też popularne miejsce do nurkowania i snorkelingu wśród wystających nad wodę skał. Kilka kilometrów dalej, przy Boca de Tomatlan, asfaltowa droga skręca pomiędzy zielone góry i prowadzi w głąb lądu. Żeby zobaczyć najpiękniejsze plaże i zatoczki ukryte w dżungli oraz dotrzeć do wioski Qumixto i miasteczka Yelapa, trzeba się przesiąść do łodzi. To wszystko zaledwie 15km od tętniącego życiem kurortu z portem i międzynarodowym lotniskiem.
Najładniejsze plaże to Colomitos, Caballo, Las Animas, Majachuitas. Quimixto i Yelapa to małe osady, ze względu na swoją lokalizację trochę przypominające wyspy. Znajdziemy tu zarówno restauracje, jak i różnorodne noclegi. Od campingów po butikowe hotele łączące luksus z bliskością dzikiej przyrody. Warto wiec zostać tam choćby na jedną noc.

Być może część z Was będzie nurtować kwestia bezpieczeństwa, a nazwa Jalisco może się różnie kojarzyć. Uspokajamy. Puerto Vallarta otrzymało w 2014 roku tytuł: The friendliest city of the World (Najbardziej przyjaznego miasta świata). Zacytujemy również Departament Stanu USA, który prowadzi na bieżąco aktualizowany specjalny system ostrzegania przed podróżą do niebezpiecznych miejsc: ”Nie ma ograniczeń dotyczących podróżowania do obszaru metropolitalnego Guadalajara i Puerto Vallarta (w tym sąsiedniej Riviera Nayarit)”.

