San Blas – bez wątpienia prawdziwy raj na ziemi!

„Marzą nam się wakacje na Malediwach.” Często słyszymy takie zdanie od naszych klientów. Nic dziwnego, małe wysepki, palmy, białe plaże i turkusowa woda. Malediwy zna prawie każdy… ..a kto z Was słyszał o San Blas w Panamie? To również archipelag wysp, równie pięknych, ale z pewnością bardziej dzikich i nietkniętych przez cywilizację. Zamiast hotelowych resortów znajdziecie tam Indian z Plemienia Kuna Yala. Na tym różnice się nie kończą, Malediwy odwiedza rocznie ponad 1,5 miliona turystów. San Blas tylko około 100 tysięcy!

Terytorium Indian Kuna leży wzdłuż wybrzeża Karaibskiego Panamy aż do granicy z Kolumbią. Cały region pokryty jest górami i porośnięty gęstą dżunglą, a wzdłuż wybrzeża, na odcinku ponad 300 km, nie prowadzi żadna droga. Z miasta Panama można dostać się do San Blas na 2 sposoby. Pierwsza z opcji jest dość kosztowna i jest nią lot prywatnym samolotem na jedno z dwóch malutkich lotnisk położonych na wyspach. Druga, to podróż autem terenowym przez dżunglę. Przejazd 110 km zajmuje ok 3h. Trasa biegnie Autostradą Panamerykańską, która z czasem robi się coraz cieńsza i węższa, aż całkowicie kończy się w miejscowości Javiza. W dalszą podróż w stronę Kolumbii można dostać się tylko rzeką. My skręcamy wcześniej w stronę Atlantyku. Kilkadziesiąt kilometrów dalej zaczyna się przesmyk Darien, jedno z najbardziej niedostępnych miejsc na świecie. Droga na San Blas prowadzi przez strome pagórki porośnięte lasem deszczowym, po której poruszają się tylko auta z napędem 4×4. Po około 2h docieramy do granicy enklawy Indian Kuna Yala. Jest to terytorium autonomiczne, tzw. Comarcha, trzeba pokazać paszport. To Indianie stanowią tu prawo, decydują, kto może wjechać i wydają zezwolenia na żeglowanie. Dojeżdżasz wreszcie do ostatniego etapu drogi – water taxi, którą dostajesz się do jachtu bądź katamaranu, gdzie spędzisz swoją niezwykłą przygodę!

Spacer po bezludnej wyspie? A może wieczorne ognisko? Na San Blas to norma. Większość wysp jest niezamieszkała, część z nich jest wielkości zaledwie kilkudziesięciu m2, a na innych można spotkać indiańską rodzinę. Ludzie Kuna są przyjaźnie nastawieni do świata. Prowadzą skromne i szczęśliwe życie. Utrzymują się z upraw palm kokosowych oraz ze sprzedaży własnoręcznie wykonywanych ozdób.

San Blas zdecydowanie najlepiej jest eksplorować z pokładu łodzi. Wielu żeglarzy, którzy przypłynęli tu z różnych zakątków świata, postanowiło zostać na lata. Twierdzą, że nie ma drugiego takiego miejsca na świecie. Trudno się nie zgodzić. Dzika, bajkowa, nietknięta przez cywilizację kraina. Większość z tych, którzy oczarowani urokiem San Blas nie chciało stamtąd odpływać, zaczęło oferować turystom miejsce na pokładzie swoich jachtów – w wersji all inclusive, bo inaczej się po prostu nie da 🙂 Często z własną kajutą lub całą łodzią na wyłączność. Zapewniają kompleksową obsługę, są kopalnią wiedzy na temat wysp i często rozmawiają w kilku językach. Część z nich mieszka na swoich jachtach lub spędza na nich większą część roku. Czasami są to całe rodziny wraz z dziećmi, więc jeśli chcielibyście zabrać swoje pociechy w taką podróż, to wysoce prawdopodobne, że będą miały towarzystwo rówieśników.

Zapytacie ile to kosztuje? Wcale nie tak dużo, jak się może wydawać! Transport z Ciudad de Panama autem terenowym na wybrzeże to koszt ok. 70$. Następnie przesiadka na wodną taksówkę, która zabiera bezpośrednio na zarezerwowany jacht lub katamaran – w zależności od miejsca spotkania to 50-70$. Sam rejs to koszt od 150$ za osobę za dobę – w opcji all inclusive. Załoga zapewnia nocleg, posiłki, napoje (także alkoholowe) i, oczywiście, zwiedzanie rajskich wysp. Większość jachtów jest wyposażona w sprzęt do wędkowania, a głównym daniem często jest świeża ryba złapana przez kapitana lub homar kupiony od Indian, który jest tam na porządku dziennym. Posiadają również sprzęt do uprawiania sportów wodnych taki jak: kajaki, paddleboardy czy zestawy do snorkelingu.

Na San Blas nie potrzebujesz niczego poza strojem kąpielowym 😉 Spędzasz niezapomniane chwile dryfując po Morzu Karaibskim i eksplorując rajskie wyspy. Budzisz się z fenomenalnym widokiem, czas płynie wolno, a Ty czujesz się, jak prawdziwy rozbitek gdzieś na końcu świata i wiesz, że w tym momencie niczego więcej Ci nie trzeba!

Jeśli chciałbyś przeżyć tę wyjątkową przygodę, zamów podróż Rajska Panama